W kręgach kibiców piłkarskich modny jest ostatnio dowcip o zakupie tak dużego telefonu, by w tabeli piłkarskiej ekstraklasy znaleźć pewien klub z Warszawy. Nie ma tak wielkiego telefonu, by w rankingu Rzeczpospolitej znaleźć Namysłów rządzony przez Bartłomieja Eugeniusza Stawiarskiego i jego towarzyszy.
Tradycyjnie w takich przypadkach powinniśmy usłyszeć „co to za ranking” kto to organizuje i tak dalej. Tym razem jednak obsuwa jest poważna. Ranking powstaje pod auspicjami Rzeczpospolitej, a podpisuje się pod nim kilkanaście autorytetów, z profesorem Jerzym Buzkiem na czele.
Obsuwa Namysłowa odbyła się zatem na podstawie twardych kryteriów. Takich jak
TU DANE ORGANIZATORA
1. zdolność samorządu do zwiększania dochodów własnych (w tym z podatków) i korzystania z zewnętrznych źródeł finansowania, efektywności zarządzania finansami czy te dotyczące budowy potencjału rozwojowego.
2. „twarde” dane o wydatkach samorządu (m.in. na usługi w zakresie edukacji, kultury, sportu i rekreacji, transportu publicznego) jak i mierzalne efekty tych wydatków (np. miejsca dla dzieci w żłobkach czy przedszkolach), ale też tzw. działania miękkie, których podjęcie nie wymagało dużych nakładów finansowych (np. budżet partycypacyjny, współpraca z organizacjami pozarządowymi).
3. Wreszcie kwestie związane z ochroną środowiska i dostosowań do zmian klimatycznych. Samorządy mają tu wiele do zrobienia choćby w zakresie gospodarki odpadami, gospodarki wodno-ściekowej, czy redukcji emisji spalin i smogu.
Cała ocena działań naszych władz wystarczyła na połowę piątej setki.
Niezłe podsumowanie jak na trzy lata rządów tej kamaryli, co?










