Niepokojące wieści ze szpitala

Czy namysłowski szpital płaci składki ZUS za swoich pracowników? Mamy poważne sygnały, że nie wszystko jest w tej sprawie w porządku.

Takie spóźnienie (chcemy wierzyć, że nie świadome zaniechanie) rodzi problemy. Np. przy staraniach o unijne pieniądze, gdzie jednym z warunków jest zaświadczenie o braku zaległości w ZUS.
Mówi się się też, że pracowników szpitala pozbawiono funduszu socjalnego.
Jak może się skończyć niepłacenie składek?
ZUS może nałożyć na pracodawcę-dłużnika dodatkową opłatę do wysokości 100 procent nieopłaconych składek.
Pracownicy szpitala martwią się i swój los, starsi stażem pracownicy boją że gdy szpital zostanie zlikwidowany będą musieli dojeżdżać wiele kilometrów do pracy. – Szpital to nasze miejsca pracy od wielu lat – słyszymy na szpitalnych korytarzach.
To szczególnie bulwersujące, bo to pielęgniarki , lekarze i salowe tworzyły szpital. To one były przy narodzinach kolejnych oddziałów.
Weźmy choćby namysłowską urologię. Znaną w całej Polsce bo miała i ma świetnych specjalistów. Leczyło się tu przecież wiele znanych osób.
Jaka jest przyszłość naszej lecznicy? Co ze sprzętem, z ludźmi którzy ją tworzyli.
Pracownicy szpitala nie zasługują na to.
Domagamy się wyjaśnień i jasnego stanowiska władz powiatu i gminy.
O sprawach szpitala pisaliśmy już wcześniej TU i Tu