Spór o skwer nabiera rumieńców

Tu nie chodzi o kolejny spór opozycji z burmistrzem. \Sprzedawanie choćby kawałka zieleni w dzisiejszych czasach to brak wyobraźni.
Zacznijmy od statystyk. Jedno drzewo to tlen Z 1 m2 powierzchni liściowej drzew dostaje się do powietrza atmosferycznego w ciągu okresu wegetacyjnego od 0,5 do ponad 1 kg czystego tlenu; Jedna dorosła, 60-letnia sosna produkuje tlen niezbędny do życia 3 osób; Jeden hektar lasu w ciągu 24 godzin wytwarza około 700 kilogramów tlenu.
NIe wytworzy go nawet najbardziej wytworny budynek, choćby i znanej sieci restauracyjnej. Skoro władza uważa, że kawałek zieleni w środku miasta to tylko kłopot, to może niech urządzi tam mini park z niewielkimi nasadzeniami, dołoży do tego kilka ławek i może jakieś urządzenia dla dzieci?
może przyczyna leży w tym, że Burmistrz Stawiarski nie pochodzi z Namysłowa i nie żadnych wspomnień czy emocji związanych z tym zakątkiem? – pyta radna powiatu Lucyna Medyk.
Argument ekonomiczny (ileż to na sprzedaży się zarobi) też jest – mówiąc delikatnie – do bani. Przecież Bartłomiej Stawiarski nie może nachwalić się swej znakomitej polityki finansowej i jej skutków. No to po co te dodatkowe pieniądze? Ze sprzedaży kawałka zielonego gruntu. Ale skoro już Burmistrz chce o pieniądzach mówi, to przytoczmy wyliczenia ze strony Subiektywnie o finansach.
W 2018 r. grupa naukowców z USA opublikowała badania, które miały na celu przedstawić w konkretnych liczbach korzyści finansowe, które przynoszą drzewa. Badania dotyczyły dziesięciu światowych metropolii (np.: Nowy Jork, Meksyk, Londyn czy Pekin). Jako kluczowe „usługi” świadczone przez drzewa wymienione były m.in.: zapobieganie powodziom, oczyszczanie powietrza i wody, względy rekreacyjne czy tłumienie hałasu.
Jednocześnie zwrócono uwagę na to, że drzewa mają też inne korzyści – trudniejsze do wyceny, dlatego prawdopodobnie ich wyniki i tak są niedoszacowane. Wnioski badań są bardzo interesujące. Okazało się, że każdy kilometr kwadratowy drzew zmniejsza wydatki na leczenie chorób wynikających z zanieczyszczenia powietrza aż o 930.000 dolarów. Kolejne 20.000 dolarów to oszczędności związane z hamowaniem skutków powodzi. Do tego 478.000 dolarów ma kilometr kwadratowy zieleni zaoszczędzono na ogrzewaniu i klimatyzacji budynków. Z tego samego badania możemy dowiedzieć się, że każdy dolar zainwestowany w sadzenie drzew przynosi 2,25 dolara zwrotu.
Badacze pokusili się również o stworzenie narzędzia, które szacuje wartość „pracy” wykonanej przez każde drzewo miejskie. Na stronie New York City Street Tree Map możemy kliknąć na dowolnie wybrane drzewo i sprawdzić, ile korzyści finansowych przynosi ono w skali roku. Szacowane wartości są podzielone na cztery kategorie: zatrzymywanie wód opadowych, oszczędzanie energii, usuwanie zanieczyszczeń powietrza oraz redukcja dwutlenku węgla. Przykładowo jeden z dębów w dzielnicy Manhattan „zarabia” rocznie 320 dolarów. Inne losowo wybrane drzewo na Brooklynie generuje korzyści w kwocie 478 dolarów.
Mamy za sobą etap betonowania miast i od wielu już lat miasta powracają do odnawiania terenów zielonych ze względu nie tylko na ich wartość estetyczną, ale realne korzyści, w tym małej retencji, kontroli temperatur latem i dla środowiska. Namysłów w tym przypadku zachowuje się jak samorząd z lat 90tych.
Ten skwer to piękne miejsce w centrum miasta. Nie spotkałem mieszkańca Namysłowa, który nie miałby wspomnień z nim związanych. O takie skwery należy szczególnie dbać, promować je i rozwijać. Niedawno usłyszeliśmy od wiceburmistrza Namysłowa, że w ankiecie wśród mieszkańców najważniejsze okazało się tworzenie miejsc do rekreacji i wypoczynku. Gdzie tu zatem logika? – pyta namysłowski radny Koalicji Obywatelskiej, Jacek Fior
Mam nadzieję, że głos mieszkańców, nie tylko radnych, w tym przypadku przekona włodarzy Namysłowa od odstąpienia od tego pomysłu – podsumowuje radny..

.