Starosta musi ujawnić wiele informacji o zarobkach

Zapadł wyrok przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Opolu w sprawie dopuszczenia się bezczynności Starosty Namysłowskiego Konrada Gęsiarza w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej. Starosta musi ujawnić m.in. nagrody jakie przyznał swoim najbliższym współpracownikom oraz naczelnikom Starostwa Powiatowego w Namysłowie.
Sąd stwierdził, że doszło do bezczynność oraz nakazał załatwić wniosek i udostępnić informacje o które wnioskował radny miejski Marcin Biliński. Cała sprawa jest związana z nagrodami, jakie przyznał Starosta swoim najbliższym współpracownikom oraz naczelnikom Starostwa Powiatowego w Namysłowie. Wysokość wynagrodzenia oraz poszczególnych jego składników w przypadku osób pełniących ważne funkcje publiczne jest jawna. Potwierdza to wiele wyroków sądu oraz doktryna. Ta zasada ma na celu obywatelską kontrolę przedstawicieli władzy na różnych szczeblach. Konrad Gęsiarz, członek „Prawa i Sprawiedliwości”, ma jak widać odmienne zdanie w tej kwestii i uważa, że nie musi udostępniać takich informacji.
Nie wiadomo czy kierował się „prawem” czy „sprawiedliwością” nie chcąc ujawnić danych, wiadomo jednak kto za to zapłaci – Pan, Pani, Państwo. Koszty postępowania sądowego oraz prawników, którzy zajmowali się tą sprawą obciążą budżet powiatu. Kto wie, być może Starosta będzie brnął dalej, i odwoła się do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, by ponownie przegrać i zrobić jeszcze większe koszty? Przecież to nie za jego pieniądze jest ta zabawa, przecież to pracujący w Starostwie prawnicy i urzędnicy będą się tym zajmować. Nasuwa się pytanie, co próbuje ukryć Starosta? I dlaczego Radny musi iść do sądu, aby uzyskać dostęp do informacji, które z mocy ustawy są jawne? Być może niedługo się wszystkiego dowiemy.