Umowa Mercosur to szansa dla UE i dla części polskich gospodarstw – da się z niej wyciągnąć kilka mocnych, prostymi słowami podanych argumentów do rozmowy z rolnikami.
Jak zacząć rozmowę
– Warto zacząć od uznania emocji: rolnicy mają powody, żeby się bać, bo konkurencja z tańszą żywnością i złe doświadczenia z Ukrainą są realne.
– Dopiero po tym przejść do faktów: umowa jest tak skonstruowana, żeby ograniczyć ryzyko „zalania” rynku, a jednocześnie dać Unii (i Polsce) nowe rynki zbytu i tańsze koszty produkcji.
Argumenty o bezpieczeństwie i skali
– Unia nie może sobie pozwolić na utratę **bezpieczeństwa** żywnościowego, dlatego w umowie są kontyngenty i klauzule ochronne, a nie pełne otwarcie rynku.
– Import mięsa z Mercosur ma realne limity: wołowina max 99 tys. ton rocznie przy prawie 7 mln ton zjadanych w UE, czyli około 1–1,5 proc. rynku, a import drobiu i wołowiny nie przekroczy odpowiednio 1,4 i 1,2 proc. unijnej produkcji.
Argumenty ekonomiczne dla rolników
– Umowa otwiera dla europejskiej (w tym polskiej) żywności rynek ok. 270 mln konsumentów, co jest ważne, bo Unia ma nadprodukcję żywności i musi ją eksportować.
– Polska jest silnie uzależniona od eksportu produktów rolnych, więc dodatkowe rynki to szansa na sprzedaż przetworzonej, wysokiej jakości żywności z wyższą marżą niż na surowcu.
– Rolnicy mogą skorzystać na tańszej paszy z Mercosur, co obniża koszty hodowli drobiu, trzody czy bydła i pomaga utrzymać opłacalność przy wahaniach cen skupu.
Argumenty o zabezpieczeniach i ochronie
– W umowie zapisano klauzule ochronne: jeśli napływ tańszej żywności obniży ceny w UE o 5 proc., import może zostać wstrzymany, co działa jak bezpiecznik dla producentów.
– Ma działać dokładna kontrola jakości: żywność z Mercosur musi spełniać unijne normy i wymagania, więc nie chodzi o wpuszczenie „byle czego”, tylko produktów w tym samym reżimie bezpieczeństwa.
– Przewidziano fundusz rekompensujący ewentualne straty rolników w wyniku konkurencji, co oznacza, że ryzyko nie jest przerzucane wyłącznie na gospodarstwa.
Argumenty geopolityczne (dla bardziej zaawansowanej rozmowy)
– Po zmianie polityki USA wobec Europy Unia musi szybko szukać nowych sojuszników i rynków zbytu, bo inaczej zrobią to za nią np. Chiny, które już są żywo zainteresowane Ameryką Południową.
– Dobra umowa z Mercosur to element „być albo nie być” Europy w globalnym handlu: jeśli UE się zamknie, osłabi własną pozycję, a to uderzy także w polskie rolnictwo zależne od eksportu.
Jeśli chcesz, można z tego zrobić krótką „ściągę” argumentacyjną ułożoną w hasła i kontrargumenty wobec typowych zarzutów, którymi posługują się rolnicy.










