Halo! Szpital?! Coś się dzieje?

Pierwszego października nie było ponoć lekarza na nocnej i świątecznej opiece
Dochodzą do nas również informacje o tym, że oddział ginekologiczny zostanie zamknięty a wraz z nim takaż poradnia.
Czy starosta Konrad Gęsiarz i władze szpitala zdają sobie sprawę z konsekwencji?! To nie są urodzeni Namysłowianie i być może dlatego lekce sobie ważą los mieszkańców i wieloletnich pracowników szpitala. Gdzie będą się leczyć namysłowianki?
Gdzie będą rodzić?
Czy o tych sprawach przeczytamy na blaskomiotnych profilach starosty w społecznościówkach? Może tamże nad losem szpitala pochyla się burmistrz Bartłomiej Stawiarski? Skądże. On skupia się na bezsensownych walkach w Radzie Miejskiej i obronie najgorszego w historii Przewodniczącego Kosa.
Bo przecież „sytuacja w szpitalu jest dobra” – prawda panowie?!
A miała być nie tylko dobra, ale wręcz znakomita. Tak każdym razie wynika z wywiady starosty w Radio Opole.
Sytuacja w szpitalu jest tymczasem krytyczna. Zgłaszają się do nas pracownicy szpitala i informują (kolejny raz) o zaległościach ZUS, o wstrzymanych płatnościach, wreszcie (to całkiem nowa wiadomość) o konieczności zwrotu 2,8 mln złotych z z tytułu nie wyrobionych kontraktów
Wszystko to stawia pod znakiem zapytania istnienie szpitala w ogóle.
Warto wspomnieć, że Pani Ilona Mróz, na co dzień zarządzająca szpitalem równolegle pracuje sobie na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, pełniąc tam funkcję kwestora. Akcja ewakuacja?